Chłopka
Jako chłopka rzadko siedzisz bezczynnie: jeśli nie pracujesz w polu, to doisz, przędziesz, warzysz piwo, gotujesz albo karmisz niemowlę – często kilka rzeczy naraz.


Gospodarstwo na głowie
Chłopskie gospodarstwo było małą jednostką ekonomiczną, a praca kobiety utrzymywała je przy życiu. Do jej zadań należało głównie to, co w chałupie i obejściu: noszenie wody, podtrzymywanie ognia, gotowanie kaszy i polewki, pieczenie chleba, doglądanie drobiu, świń i krów, robienie masła i sera, uprawa warzywnika i warzenie piwa. Przędzenie trwało niemal bez przerwy – kądziel towarzyszyła kobiecie przy wielu innych czynnościach, a len i konopie trzeba było jeszcze wcześniej wymoczyć, wysuszyć i wytrzepać.
W gorących okresach roku kobiety pracowały też w polu: pieliły, grabiły siano, wiązały snopy, a po żniwach zbierały kłosy. Angielskie źródła z czasów po Czarnej Śmierci pokazują kobiety najmowane na dniówki, zwykle za niższą zapłatę niż mężczyźni.
Małżeństwo, dzieci i ryzyko
Większość chłopek wychodziła za mąż jako dziewiętnasto- czy dwudziestokilkulatki – w północno-zachodniej Europie często później niż kobiety z elit. Ciąża i poród były najgroźniejszymi momentami w życiu kobiety; pomagały przy nim akuszerki i sąsiadki. Wiele dzieci umierało w niemowlęctwie, więc matka nierzadko traciła kilkoro. Częste były też wypadki: angielskie rejestry koronerów odnotowują kobiety, które utonęły przy nabieraniu wody albo zginęły w pożarze domu.
Prawa i wdowieństwo
Formalnie mężatka podlegała władzy męża, ale praktyka bywała elastyczniejsza. Kobiety mogły jako wdowy trzymać ziemię, warzyć i sprzedawać piwo, występować przed sądem wiejskim, a czasem dziedziczyć. Wdowa zatrzymywała często część gospodarstwa – w Anglii zwykle co najmniej jedną trzecią dożywotnio – i niektóre prowadziły gospodarstwa przez dziesięciolecia. Na polskiej wsi praca kobiet w domu i obejściu była równie niezastąpiona, a gdy od XVI wieku rosła pańszczyzna, chłopki również odrabiały powinności na folwarku, np. przy pieleniu i żniwach.