Młynarz
Jako młynarz obsługujesz najbardziej zaawansowaną maszynę we wsi – a każdy sąsiad, który przywozi ci zboże, podejrzewa, że zatrzymasz sobie trochę więcej.


Maszyna, od której zależała wieś
Mielenie ziarna w żarnach było powolne i męczące, dlatego młyny należały do najważniejszych technologii średniowiecznej Europy. Młyny wodne były powszechne już wcześnie: angielska Księga Domesday z 1086 roku notuje ich około sześciu tysięcy. Wiatraki pojawiły się w północno-zachodniej Europie pod koniec XII wieku; najstarsze były koźlakami, w których cały drewniany korpus obracano na słupie, by ustawić skrzydła do wiatru. Na ziemiach polskich upowszechniły się nieco później, ale z czasem stały się symbolem krajobrazu wsi.
W środku koło wodne lub skrzydła obracały przekładnie, które poruszały ciężki kamień bieżny nad nieruchomym leżakiem. Młynarz regulował odstęp, by uzyskać drobniejszą lub grubszą mąkę, naprawiał kamienie, nacinając na nowo ich rowki, i stale nasłuchiwał – młyn pracujący na pusto mógł się przegrzać, a nawet zapalić.
Pański przymus
Budowa młyna była droga, więc zwykle należał on do pana lub klasztoru, a chłopi musieli mielić zboże wyłącznie w pańskim młynie. Ten przymus młyński, znany w całej Europie, oznaczał, że za używanie domowych żaren groziła kara. Młynarz prowadził młyn jako dzierżawca lub zarządca i pobierał zapłatę w naturze – miarkę, czyli część zmielonego ziarna, często około jednej szesnastej, choć stawki się różniły.
Uczciwy młynarz – rzadki ptak
Skoro sam odmierzał swoją zapłatę, młynarz był od wieków postacią podejrzaną. Młynarz z „Opowieści kanterberyjskich” Chaucera ma „złoty kciuk” do oszukiwania klientów, a polskie przysłowia i bajki ludowe nie są dla tego fachu łaskawsze. W rzeczywistości młynarze często żyli dostatniej niż sąsiedzi: mieli dom, konia i chleb. Siła wody napędzała też folusze do sukna, tartaki i miechy hutnicze, więc młynarz bywał w samym centrum lokalnej gospodarki. Młyn uchodził zarazem za miejsce tajemnicze – ludowe wierzenia sadzały pod kołem utopce i diabły.