Łucznik
Jako łucznik masz łuk wyższy od siebie, plecy i barki wyrzeźbione latami treningu – i ważną rolę w bitwach, które rycerze woleli pamiętać jako własne zwycięstwa.


Ciało zbudowane przez łuk
Angielski i walijski łuk długi był wycinany z jednego kawałka cisu i mierzył zwykle około 1,8–2 metrów. Siła jego naciągu była ogromna: łuki wydobyte z okrętu Mary Rose, zatopionego w 1545 roku, szacuje się na mniej więcej 45–80 kg – wielokrotnie więcej niż typowe łuki rekreacyjne. Napięcie takiej broni wymagało siły i techniki wyrabianych od dziecka. Angielskie prawo raz po raz nakazywało mężczyznom ćwiczyć strzelanie, a szkielety łuczników z Mary Rose mają mocniej rozwinięte lewe ramię i charakterystyczne zmiany w barkach i kręgosłupie. Strzelec nosił też skórzaną osłonę przedramienia, by cięciwa nie raniła ręki.
Chmura strzał
Wprawny łucznik mógł wypuścić około 10–12 celnych strzał na minutę. Ustawieni tysiącami, często za palisadą z zaostrzonych pali lub na skrzydłach spieszonego rycerstwa, łucznicy potrafili załamać szarżę konnicy i rozbić szyki przeciwnika. Angielskie zwycięstwa pod Crécy w 1346 i pod Azincourt w 1415 roku, w czasie wojny stuletniej, uczyniły łucznika legendą. Groty bywały różne: szerokie na konie i lekko uzbrojonych, wąskie i ostre – na kolczugi.
Żołd, codzienność i granice
Łucznicy byli zwykle ludźmi z ludu, werbowanymi na kontrakt i opłacanymi żołdem – w XIV wieku konny łucznik dostawał w Anglii około 6 pensów dziennie, więcej niż robotnik rolny. Poza bitwą maszerowali, zdobywali żywność, pilnowali obozów i brali udział w łupieżczych rajdach.
Nie wszędzie łuk długi był podstawą armii. W Europie, także w Polsce, używano różnych łuków, coraz częściej zaś kusz, a ludy stepowe walczyły łukiem refleksyjnym z grzbietu konia. Gdy w XVI wieku poprawiły się zbroje i rozpowszechniła broń palna, znaczenie łucznika zaczęło maleć – choć wyszkolenie strzelca z arkebuzem trwało znacznie krócej.