Alchemik
Jako alchemik spędzasz lata przy piecu, rozszyfrowując zagadkowe teksty, w przekonaniu, że materię można udoskonalić – a ołów, przynajmniej w teorii, zmienić w złoto.


Teoria przemiany
Średniowieczna alchemia europejska czerpała z filozofii greckiej, a przede wszystkim z dzieł arabskich, tłumaczonych na łacinę od XII wieku. Według jej teorii metale składały się z zasad – najczęściej opisywanych jako siarka i rtęć – połączonych w różnych proporcjach, a wszystkie metale „dojrzewały” w ziemi ku złotu. Zadaniem alchemika było przyspieszyć ten proces za pomocą kamienia filozoficznego, substancji, która miała przemieniać metale nieszlachetne, a według niektórych również leczyć ciało jako eliksir życia.
W pracowni
Na co dzień alchemia była pracą rąk. Alchemicy budowali piece, w tym atanor do długiego, równomiernego grzania, używali alembików, retort i tygli. Rozpuszczali, prażyli, sublimowali i destylowali, obserwując zmiany barwy – czernienie, bielenie, żółknięcie, czerwienienie – które miały wyznaczać etapy Wielkiego Dzieła. Teksty były celowo niejasne, pełne symboli, kryptonimów i alegorycznych rycin, po części dla ochrony tajemnic, a po części dlatego, że praca uchodziła też za duchowe oczyszczenie.
Zajęcie było kosztowne i niebezpieczne: związki rtęci, arsenu i ołowiu stanowiły codzienne materiały, a opary i wybuchy groziły naprawdę. Władcy jednocześnie finansowali alchemików i im nie ufali, a papież Jan XXII w 1317 roku potępił oszukańczą alchemię i fałszowanie kruszcu.
Spadek dla chemii
Nikt nie wytworzył złota, ale alchemicy udoskonalili techniki laboratoryjne, poprawili destylację – otrzymując mocny alkohol i kwasy mineralne – i zgromadzili wiedzę o substancjach, z której korzystali późniejsi chemicy. Ziemie polskie wydały postać wybitną: Michał Sędziwój (1566–1636), działający na dworach Zygmunta III Wazy i Rudolfa II w Pradze, napisał wpływowe traktaty, a część historyków przypisuje mu koncepcję życiodajnego składnika powietrza, zapowiadającą odkrycie tlenu. Legenda o alchemiku z Wawelu przetrwała zresztą w opowieściach o mistrzu Twardowskim.