Welociraptor
Zapomnij o filmowym potworze wzrostu człowieka. Prawdziwy welociraptor był wielkości indyka, miał pióra i przemierzał wydmy kredowej Mongolii.


Mały łowca w suchym kraju
Żyjesz 75–71 milionów lat temu na terenie dzisiejszej pustyni Gobi. Krajobraz jest suchy: pola wydm, zarośla i okresowe strumienie, a od czasu do czasu burze piaskowe. Sąsiadów masz różnych – roślinożernego protoceratopsa z dziobem, owiraptorydę cytipati, wczesne ssaki i jaszczurki.
Dorosły mierzy około 1,5–2 metrów, z czego większość przypada na ogon, w biodrach ma pół metra wysokości i waży mniej więcej 15 kilogramów. Czaszka jest długa i niska, z lekko zadartym pyskiem i ząbkowanymi zębami. Życie toczy się tu w rytmie pór roku. Przez dużą część roku brakuje wody, więc zwierzęta gromadzą się przy strumieniach i oazach – i właśnie tam mały drapieżnik ma swoje szanse. Badania oczodołów pokrewnych raptorów sugerują dobre widzenie przy słabym świetle, więc świt i zmierzch mogły być twoją najpracowitszą porą.
Pióra i słynny pazur
Na kości przedramienia welociraptora odkryto guzki lotkowe – miejsca przyczepu dużych piór, takie same jak u dzisiejszych ptaków. Miałeś więc porządnie opierzone ręce, choć latać nie mogłeś. Drugi palec każdej stopy zakończony był powiększonym, zakrzywionym pazurem, uniesionym nad ziemię podczas chodu.
Pazur najpewniej służył do przyciskania i przytrzymywania szamoczącej się ofiary, jak u jastrzębi i orłów, a nie do rozpruwania dużych zwierząt. Jadłeś to, co zdołałeś obezwładnić albo znaleźć martwe – w przewodzie pokarmowym jednego okazu tkwi kawałek kości pterozaura.
Zastygli w walce
W 1971 roku polsko-mongolska wyprawa odkryła słynne „walczące dinozaury”: welociraptora z pazurem wbitym w gardło protoceratopsa, który zaciska dziób na ręce napastnika. Oba zwierzęta zostały pogrzebane razem, prawdopodobnie przez osuwającą się wydmę lub burzę piaskową. To jedna z niewielu skamieniałości, które uchwyciły drapieżnika i ofiarę w trakcie walki.