Thiomargarita
Jako Thiomargarita łamiesz pierwszą zasadę, której uczy się każdy o bakteriach: że są za małe, by je zobaczyć. Ciebie widać gołym okiem – świecisz na biało jak drobna perła.


Olbrzym wśród drobnoustrojów
Thiomargarita namibiensis została opisana w 1999 roku z osadów dennych u wybrzeży Namibii. Jej kuliste komórki mają zwykle 0,1–0,3 milimetra średnicy, a największe osiągają około 0,75 mm – mniej więcej tyle, co głowa muszki owocówki, i tysiące razy więcej objętości niż E. coli. Nazwa znaczy „siarkowa perła Namibii” i nawiązuje do błyszczących ziarenek siarki we wnętrzu komórek, które układają się jedna za drugą w śluzowej pochwie, niczym naszyjnik.
W 2022 roku opisano krewniaczkę, Thiomargarita magnifica, z namorzynów na Gwadelupie. Jej nitkowate komórki mają do około 2 centymetrów długości – to największa znana bakteria.
Życie w balonie z azotanem
Jak bakteria może być tak duża? Głównie dlatego, że jest w środku pusta. Około 98% komórki zajmuje centralna wakuola wypełniona azotanem, a żywa cytoplazma tworzy wokół niej cienką warstwę. Energię czerpiesz z utleniania siarkowodoru z cuchnącego mułu, wykorzystując do tego tlen albo zgromadzony azotan. Kiedy sztorm wzburzy osad, napełniasz się azotanem z morskiej wody, a potem przez tygodnie lub miesiące żyjesz z zapasów, leżąc w beztlenowym szlamie. Wakuola działa jak bak paliwa: im więcej azotanu zgromadzisz, tym dłużej wytrzymasz bez kontaktu z tlenem.
Powolne, cierpliwe życie
W takim życiu niewiele jest dramatyzmu. Nie pływasz – czekasz, aż morze samo do ciebie przyjdzie. Komórki dzielą się powoli, może co kilka dni albo tygodni, a wielu rzeczy o tym gatunku, choćby tego, jak długo żyje pojedyncza komórka, wciąż nie wiadomo, bo trudno go hodować w laboratorium. Główne zagrożenia to zbyt głębokie zasypanie, głód między sztormami i zwierzęta żerujące na dnie. Twoje dziedzictwo jest raczej naukowe: zmusiłaś biologów, by na nowo przemyśleli, jak duża może być pojedyncza komórka bakterii.