Metanogen
Jako metanogen żyjesz tam, gdzie tlen nigdy nie dociera – na dnie bagna, w polu ryżowym albo w żołądku krowy – a jedyne, co wydychasz, to metan.


Oddychanie bez powietrza
Metanogeny to archeony, które czerpią energię z wytwarzania metanu – zazwyczaj łącząc wodór z dwutlenkiem węgla albo rozkładając octan. Są bezwzględnymi beztlenowcami: dla większości z nich zabójcza jest nawet odrobina tlenu. Stoją na samym końcu łańcucha rozkładu i zjadają resztki – wodór, CO2, octan – pozostawione przez inne drobnoustroje rozkładające materię roślinną.
Ich odkrycie pomogło przerysować drzewo życia. W 1977 roku Carl Woese i George Fox, porównując rybosomalne RNA, wykazali, że metanogeny wcale nie są bakteriami, tylko przedstawicielami osobnej grupy – dziś nazywanej archeonami.
Gdzie byś mieszkał
Możliwych adresów masz zaskakująco wiele: podmokłe gleby, osady jezior i mórz, wysypiska śmieci, komory fermentacyjne oczyszczalni, jelita termitów, ludzkie jelito grube, a przede wszystkim żwacz krów, owiec i kóz. W żwaczu gatunki takie jak Methanobrevibacter ruminantium zbierają wodór wytwarzany przez mikroby trawiące błonnik. Metan wychodzi z krowy głównie przez bekanie, a nie drugą stroną. Alessandro Volta zebrał „palne powietrze” z bagien nad jeziorem Maggiore w 1776 roku – był to pierwszy naukowy opis metanu, choć nikt wtedy nie wiedział, że wytwarzają go mikroby.
Ślad na skalę klimatu
Metan to silny gaz cieplarniany – w perspektywie 20 lat zatrzymuje około 80 razy więcej ciepła niż ta sama masa CO2. Mikroorganizmy odpowiadają za dużą część jego światowej emisji: z mokradeł, pól ryżowych, hodowli zwierząt i wysypisk. Naukowcy testują dodatki do paszy, które hamują metanogeny u bydła. Ten sam metabolizm napędza jednak biogazownie, zamieniające gnojowicę i odpadki w paliwo. Jako pojedyncza komórka rośniesz powoli, bo wytwarzanie metanu daje mało energii, a twoje życie kończy się zwykle wtedy, gdy przesączy się tlen albo połknie cię drapieżny pierwotniak.