Sinica
Jako nitkowata sinica jesteś jednym koralikiem w żywym naszyjniku unoszącym się w stawie – i wykonujesz pracę, która kiedyś odmieniła atmosferę całej planety.


Pierwszy panel słoneczny
Sinice, czyli cyjanobakterie, to bakterie prowadzące fotosyntezę tak jak rośliny: za pomocą światła rozbijają cząsteczki wody i wydzielają tlen jako produkt uboczny. To zresztą rośliny nauczyły się tego od nich – chloroplasty w każdym liściu pochodzą od sinicy, którą ponad miliard lat temu wchłonęła pradawna komórka. Gatunki nitkowate, takie jak Anabaena, Oscillatoria czy Nostoc, tworzą łańcuchy komórek o szerokości kilku mikrometrów, które mogą mieć milimetr długości lub więcej.
Twoją barwę zawdzięczasz chlorofilowi i niebieskozielonym barwnikom zwanym fikobilinami. Dlatego sinice długo nazywano glonami, choć z glonami nie mają nic wspólnego.
Dziedzictwo na skalę planety
Około 2,4 mld lat temu tlen wydzielany przez sinice zaczął gromadzić się w powietrzu – nazywamy to Wielkim Zdarzeniem Oksydacyjnym. Tlen utlenił żelazo rozpuszczone w oceanach, wytruł wiele beztlenowych drobnoustrojów i w końcu umożliwił powstanie złożonych zwierząt. Warstwowe kopce zwane stromatolitami, budowane przez maty sinic, należą do najstarszych skamieniałości na Ziemi, a żywe stromatolity wciąż rosną w zatoce Shark Bay w Australii Zachodniej.
Wiele gatunków nitkowatych wiąże też azot z powietrza w grubościennych komórkach zwanych heterocystami. Chronią one wrażliwy enzym nitrogenazę przed tlenem produkowanym przez sąsiednie komórki.
Zakwity i zagrożenia
W ciepłej, żyznej wodzie – często użyźnionej spływem nawozów z pól – sinice mnożą się masowo i tworzą zielony kożuch. Niektóre wytwarzają toksyny, np. mikrocystyny, groźne dla psów, zwierząt gospodarskich i ludzi, dlatego w czasie zakwitów zamyka się kąpieliska. Prosta zasada brzmi: nie wchodzić do wody o podejrzanym kolorze. Twoje życie to spokojne podziały i unoszenie się bliżej światła dzięki pęcherzykom gazowym – aż do chwili, gdy zje cię rozwielitka, zainfekuje wirus albo opadniesz na dno, kiedy zakwit się załamie.