Nauczyciel
Jako nauczyciel w XX wieku stajesz przed czterdziestką dzieci z kredą w ręku – i oczekuje się od ciebie, że ukształtujesz nie tylko ich umysły, ale często i poglądy.


Szkoła dla wszystkich
XX wiek uczynił powszechne nauczanie normą. Obowiązek szkolny upowszechnił się w całej Europie, a odrodzona Polska wprowadziła w 1919 roku obowiązkową naukę dla dzieci od 7 do 14 lat. Szkoły i kadrę trzeba było budować niemal od podstaw, scalając trzy zaborcze systemy działające w trzech językach. Klasy były liczne, często po czterdzieścioro uczniów i więcej, a na wsi jeden nauczyciel uczył nieraz kilka roczników w jednej izbie. Ogromnym zadaniem była walka z analfabetyzmem: w międzywojennej Polsce, zwłaszcza na wschodniej wsi, wielu dorosłych nie umiało czytać, a nauczyciele prowadzili dla nich kursy wieczorowe. Po 1945 roku władze rozpoczęły masową akcję likwidacji analfabetyzmu.
Kreda, atrament i dyscyplina
Wyposażenie klasy zmieniało się powoli: tablica i kreda, w pierwszych dekadach tabliczki łupkowe, potem zeszyty i stalówki maczane w kałamarzach, później długopisy. Nauka opierała się na pamięciowym opanowaniu materiału, recytacji i dyktandach, a kary cielesne długo były w wielu krajach na porządku dziennym. Wieczorami nauczyciel sprawdzał stosy zeszytów, przygotowywał akademie szkolne, a na wsi należał do nielicznych wykształconych mieszkańców – doradzał, prowadził czytelnie i chóry, organizował przedstawienia. Postać wiejskiej nauczycielki, pełnej poświęcenia, utrwaliła literatura, choćby „Siłaczka” Żeromskiego.
Uczyć pod presją
Nauczyciele stali na pierwszej linii historii. W czasie okupacji niemieckiej w latach 1939–1945 Polakom zakazano nauki na poziomie średnim i wyższym, a tysiące nauczycieli organizowało tajne komplety z narażeniem życia; wielu z nich zamordowano lub zesłano do obozów. W PRL szkoła miała szerzyć oficjalną ideologię, a nauczyciel, który się opierał, mógł stracić pracę.
Przez cały wiek zawód był szanowany, ale skromnie opłacany, i coraz bardziej się feminizował. Uchwalona w 1982 roku Karta Nauczyciela reguluje zatrudnienie nauczycieli do dziś. Nauczyciele łączyli często etat z dodatkowymi zajęciami, by związać koniec z końcem.