Gronkowiec złocisty
Jako gronkowiec złocisty większość życia spędzasz spokojnie w czyimś nosie, w złotej kiści przypominającej winogrona. Prawdziwa akcja zaczyna się dopiero wtedy, gdy w skórze pojawi się szczelina.


Winogrono w nosie
Staphylococcus aureus to kulista bakteria o średnicy około 1 mikrometra. Komórki dzielą się w kilku płaszczyznach i nie rozchodzą, tworząc skupiska przypominające kiść winogron – stąd polska nazwa i grecka staphyle. Kolonie mają złocistą barwę dzięki karotenoidowi zwanemu stafyloksantyną, który dodatkowo chroni komórki przed atakiem utleniającym ze strony układu odpornościowego.
Twoim domem byłby najpewniej przedsionek ludzkiego nosa: w danej chwili nosi tam gronkowca mniej więcej co trzecia osoba, zwykle bez żadnych objawów. Dobrze znosisz sól i suszę, więc przetrwasz także na skórze i powierzchniach w domu. Nie masz wici, więc nie pływasz – przemieszczasz się na cudzych rękach, chusteczkach i klamkach.
Kiedy coś idzie nie tak
Gdy trafi się skaleczenie, mieszek włosowy albo rana pooperacyjna, gronkowiec może wywołać czyrak, liszajec lub inne zakażenie skóry, a rzadziej poważniejsze choroby, takie jak zakażenie kości czy krwi. Niektóre szczepy wytwarzają w jedzeniu pozostawionym na długo w cieple odporne na temperaturę toksyny. Skutkiem są nagłe, ale zwykle krótkie wymioty – podgrzanie potrawy toksyny nie niszczy, dlatego kluczowa jest lodówka. Większość zakażeń da się wyleczyć, a wielu zapobiega higiena rąk i dobra pielęgnacja ran.
Długa historia z antybiotykami
Twój gatunek zapisał się w historii medycyny. W 1928 roku Alexander Fleming zauważył, że pleśń, która zanieczyściła jego płytki z gronkowcami, zabija bakterie wokół siebie – tak odkryto penicylinę. Gronkowce odpowiedziały opornością: w ciągu kilku lat rozprzestrzeniły się enzymy rozkładające penicylinę, a w 1961 roku opisano MRSA, szczep oporny na metycylinę. Szpitale uważnie go dziś monitorują i w wielu krajach liczba zakażeń spadła. Pojedyncza komórka kończy jednak zwykle prozaicznie – pochłonięta przez neutrofil albo spłukana pod prysznicem.