Niewolnik
Gdybyś odrodził się jako niewolnik w Rzymie, w świetle prawa byłbyś rzeczą, nie osobą – kupowaną, sprzedawaną i dziedziczoną, a twój los zależałby niemal wyłącznie od właściciela.


Skąd brali się niewolnicy
Rzym nie wymyślił niewolnictwa, ale uprawiał je na ogromną skalę. Głównym źródłem była wojna: mieszkańców zdobytych miast sprzedawano na licytacjach, często tuż za maszerującą armią. Inni rodzili się w niewoli, padali ofiarą piratów, byli porzuconymi niemowlętami wychowanymi przez handlarzy albo – we wczesnym okresie – trafiali w niewolę za długi.
Historycy szacują, że niewolnicy stanowili mniej więcej 10–20 procent ludności imperium, a w Italii schyłku republiki jeszcze więcej. Nie wyróżniał ich kolor skóry ani strój. Seneka pisze, że senat odrzucił kiedyś pomysł, by nosili osobne ubrania – bojąc się, że zobaczą, jak bardzo są liczni.
Jedna nazwa, skrajnie różne losy
Twoja codzienność zależałaby od przydziału. W kopalniach i na wielkich latyfundiach praca była wyniszczająca, jedzenie skąpe, a życie krótkie. Niewiele lepiej było w kamieniołomach. W zamożnym domu mógłbyś zostać kucharzem, sprzątaczem, mamką, fryzjerem albo odźwiernym; wykształceni niewolnicy, często Grecy, pracowali jako sekretarze, rachmistrze, lekarze i nauczyciele.
Nawet lżejsza posada nie dawała żadnej ochrony. Właściciel mógł bić, sprzedać i rozdzielać rodziny, a zeznania niewolników w sądzie tradycyjnie odbierano na torturach. Strach przed buntem był stały: powstanie Spartakusa (73–71 p.n.e.) zakończyło się ukrzyżowaniem tysięcy schwytanych buntowników wzdłuż Via Appia.
Wolność – czasami
Jak na starożytność Rzym wyzwalał wielu niewolników, zwłaszcza domowych i miejskich. Niektórzy odkładali drobne kieszonkowe (peculium) i wykupywali się, innych wyzwalano w testamencie. Wyzwoleniec obywatela rzymskiego zwykle sam zostawał obywatelem, choć miał zobowiązania wobec dawnego pana, a jego dzieci rodziły się wolne. Zachowały się tysiące nagrobków dumnych wyzwoleńców, niektórych bardzo zamożnych. Dla większości zniewolonych, zwłaszcza w kopalniach i na polach, wolność jednak nigdy nie nadeszła.