Pielęgniarka
Jako pielęgniarka w XX wieku jesteś osobą, którą pacjenci widzą najczęściej – zmieniasz opatrunki, mierzysz gorączkę i trzymasz za rękę przez całą nocną zmianę.


Pod ostrzałem
Obie wojny światowe przyciągnęły do pielęgniarstwa ogromną liczbę kobiet. W czasie I wojny pielęgniarki pracowały w punktach opatrunkowych kilka kilometrów za frontem, w pociągach i na statkach szpitalnych oraz w szpitalach na zapleczu, opatrując rany postrzałowe i od odłamków, poparzenia gazem, zakażenia i odmrożenia. Przed erą antybiotyków zakażenie rany często zabijało; pielęgniarki płukały rany roztworami antyseptycznymi i walczyły z gangreną tym, co miały pod ręką.
Wiele zapłaciło za to życiem. Edith Cavell, brytyjska pielęgniarka kierująca szkołą w okupowanej Brukseli, została rozstrzelana przez Niemców w 1915 roku za pomoc w ucieczce żołnierzom alianckim. W Powstaniu Warszawskim w 1944 roku młode sanitariuszki i pielęgniarki Armii Krajowej prowadziły prowizoryczne szpitale w piwnicach pod ostrzałem i nosiły rannych z pierwszej linii.
Medycyna zmienia się na oczach
Stulecie zrewolucjonizowało możliwości pielęgniarki. Penicylina, odkryta przez Aleksandra Fleminga w 1928 roku, upowszechniła się od połowy lat czterdziestych, zmieniając śmiertelne niegdyś zakażenia w uleczalne. Transfuzje krwi, szczepionki, oddziały intensywnej terapii i nowa chirurgia poszerzały zakres pracy. Na co dzień nadal oznaczała ona długie dyżury, wysiłek fizyczny – podnoszenie chorych, szorowanie, sterylizację narzędzi – i uważną obserwację pacjentów. Pielęgniarki zajmowały się też zdrowiem publicznym: odwiedzały domy, szkoły i zakłady pracy, uczyły higieny, szczepiły dzieci i tropiły gruźlicę, jedną z wielkich chorób stulecia. Pielęgniarki środowiskowe docierały tam, gdzie lekarza nie widziano miesiącami.
Zawód z prawdziwego zdarzenia
Pielęgniarstwo stało się zawodem wymagającym wykształcenia, z rejestracją, szkołami, a później studiami wyższymi. W Polsce w 1921 roku otwarto Warszawską Szkołę Pielęgniarstwa, a ustawa z 1935 roku uregulowała zawód. Przez dziesięciolecia biały czepek wskazywał, którą szkołę ukończyła pielęgniarka. Praca była szanowana, lecz często słabo opłacana – to napięcie towarzyszy zawodowi przez cały wiek.