Meganeura
Jako meganeura byłbyś łowcą podobnym do ważki, ze skrzydłami szerokimi jak u mewy, szybującym nad parującymi bagiennymi lasami sprzed 300 milionów lat.


Prawie ważka
Meganeura należała do Meganisoptera, wymarłych krewnych dzisiejszych ważek i świtezianek. Najlepiej znany gatunek, Meganeura monyi, miał rozpiętość skrzydeł około 65–70 cm i był jednym z największych latających owadów w dziejach. Twoje ciało byłoby długie i smukłe, z wielkimi oczami, mocnymi, kolczastymi nogami do łapania ofiar w locie i czterema sztywnymi skrzydłami, których nie dało się złożyć na grzbiecie.
Jak dzisiejsze ważki, byłbyś niemal na pewno drapieżnikiem, chwytającym inne latające owady, a może i drobne kręgowce. Ogromne oczy złożone, pokrywające znaczną część głowy, dawałyby ci świetny wzrok do wypatrywania zdobyczy na tle nieba. Polowanie w locie wymagało błyskawicznych reakcji, a sztywne skrzydła pozwalały na szybkie zwroty, choć nie na manewry tak precyzyjne jak u dzisiejszych ważek.
Skąd te rozmiary?
Atmosfera późnego karbonu była wyjątkowo bogata w tlen – szacunki często przekraczają 30%, wobec 21% dziś. Owady oddychają systemem rurek zwanych tchawkami, co ogranicza ich rozmiary, a więcej tlenu mogło pozwolić na większe ciała. To popularne wyjaśnienie nie jest jednak pełne: znaczenie mógł mieć też brak latających kręgowców-drapieżników, a wielkie Meganisoptera przetrwały do permu, gdy tlenu już ubyło.
Dorastanie w bagnie
Młodość spędziłbyś zapewne jako wodna larwa w sadzawkach i bagnach, polując pod wodą na drobne zwierzęta, jak robią to larwy ważek, a potem przeobraziłbyś się w uskrzydlonego dorosłego. Wokół rozciągał się las węglowy z olbrzymich widłaków, skrzypów i paproci drzewiastych – ten sam, z którego szczątków powstała duża część światowych złóż węgla.
Pierwsze skamieniałości meganeury znaleziono w 1880 roku w kopalni węgla w Commentry we Francji. Dla dzisiejszego człowieka spotkanie z takim owadem byłoby zaskakujące, ale nieszkodliwe – meganeura polowała na zwierzęta znacznie mniejsze od nas.