Hesperornis
Jako hesperornis byłbyś ptakiem z zębami i niemal bez skrzydeł – znakomitym pływakiem, ale beznadziejnym piechurem.


Ptak z zębami
Hesperornis żył ok. 85–75 mln lat temu w Zachodnim Morzu Wewnętrznym, płytkim akwenie dzielącym Amerykę Północną; jego szczątki znane są od Kansas po Kanadę i Arktykę. Był ptakiem, a więc formalnie dinozaurem – jako jedyny z tej morskiej gromady może się tym pochwalić. W szczękach miał drobne, ostre zęby osadzone w rowku. Należał do wczesnej, bocznej gałęzi drzewa rodowego ptaków, a nie do przodków dzisiejszych gatunków.
Duże gatunki osiągały ok. 1,5–1,8 m długości. Skrzydła zredukowały się niemal wyłącznie do cienkiej kości ramiennej, więc o lataniu nie było mowy.
Życie pod wodą
Wszystko zależało od nóg. Silne tylne kończyny osadzone daleko z tyłu ciała, ze stopami zapewne płatkowatymi jak u perkoza, napędzały go pod wodą niczym dzisiejszego nura. Ścigałbyś ryby i drobne głowonogi, chwytając je uzębionym dziobem. Na lądzie takie ułożenie nóg czyniłoby cię co najwyżej niezdarnym – prawdopodobnie posuwałbyś się na brzuchu, odpychając się łapami. Mimo to musiałbyś wychodzić na brzeg, by złożyć jaja – być może daleko na północy, gdzie znaleziono szczątki młodych hesperornisów. Największe zagrożenie czyhało w morzu: mozazaury, duże drapieżne ryby i rekiny. Cała ta egzystencja przypominałaby życie pingwina, choć hesperornisy nie są z pingwinami blisko spokrewnione – podobny kształt to efekt zbieżnej ewolucji.
Prezent dla Darwina
Othniel Charles Marsh nadał mu nazwę („zachodni ptak”) w 1872 r., a w 1880 r. wydał monografię o uzębionych ptakach z Kansas. Razem z archeopteryksem były one mocnym dowodem, że ptaki mają gadzich przodków. Karol Darwin napisał do Marsha, że te odkrycia stanowią najlepsze poparcie dla teorii ewolucji od czasu ukazania się „O powstawaniu gatunków” dwadzieścia lat wcześniej.