Allozaur
Odrodzony jako allozaur dostajesz najpracowitszą posadę drapieżnika późnej jury. Ofiar jest pod dostatkiem, konkurencji też, a ogon stegozaura może kiedyś zepsuć ci cały tydzień.


Świat formacji Morrison
Żyjesz 155–145 milionów lat temu na równinach zalewowych dzisiejszego zachodu USA, utrwalonych w skałach formacji Morrison. Klimat jest półsuchy, z długą porą suchą; wzdłuż rzek rosną drzewa iglaste, paprocie i sagowce, a między nimi przechadzają się olbrzymie zauropody: apatozaury, diplodoki i brachiozaury. Twoi bliscy krewni zamieszkiwali też tereny dzisiejszej Portugalii.
Dorosły allozaur ma 8,5–9,5 metra długości i waży może 1,5–2 tony. Nad każdym okiem sterczy mały, chropowaty róg – raczej ozdoba niż broń.
Polowanie z toporkiem
Czaszka jest lekka, ale bardzo wytrzymała, a mięśnie szczęk – jak na drapieżnika tej wielkości – zaskakująco skromne. Symulacje komputerowe wskazują, że allozaur atakował szeroko otwartym pyskiem, wbijając górne zęby w ciało ofiary jak toporek i wyrywając kawały mięsa, zamiast miażdżyć kości. Jadał młode zauropody, kamptozaury i stegozaury.
Stegozaur potrafił się odgryźć, a raczej odbić. W jednym z kręgów ogonowych allozaura jest otwór idealnie pasujący do kolca z ogona stegozaura. Zęby wymieniały się przez całe życie, dlatego wypadnięte zęby allozaura znajduje się przy wielu szczątkach ofiar z formacji Morrison. Trójpalczaste ręce zakończone dużymi, zakrzywionymi pazurami pomagały zapewne przytrzymać zdobycz, kiedy pracowały szczęki. Młode były długonogie i smukłe, więc mogły polować na mniejsze i szybsze zwierzęta niż dorośli.
Ciało pokryte bliznami
Jeśli przeżyjesz, nie unikniesz obrażeń. Okaz nazwany Big Al ma złamane żebra, uszkodzoną stopę i ślady infekcji – w sumie około 19 urazów – i zginął, zanim osiągnął pełne dorosłe rozmiary. W kamieniołomie Cleveland–Lloyd w Utah znaleziono szczątki ponad 40 allozaurów, być może uwięzionych w błotnistym wodopoju. Czy polowały stadnie, nadal nie udowodniono. Wiele z tych urazów nosi ślady gojenia, co oznacza, że zwierzę żyło z nimi przez długie tygodnie – kulejąc, ale wciąż polując albo żywiąc się padliną.