Krzyżak ogrodowy
Jako krzyżak co noc albo co rano budowałbyś sobie dom od nowa – a stary po prostu zjadał.


Krzyż na plecach
Krzyżak ogrodowy (Araneus diadematus) to krępy pająk ogrodów, żywopłotów, skrajów lasu, szop i ram okiennych w całej Europie. Nazwę zawdzięcza jasnym plamkom układającym się na odwłoku w krzyż. Samice dorastają pod koniec lata do 1–2 cm długości ciała, samce są mniejsze i smuklejsze. Mimo ośmiu oczu widziałbyś słabo. Prawdziwym zmysłem jest dotyk: włoski i narządy szczelinowe na nogach odczytują każde drgnienie nici.
Wykluwasz się wiosną z jedwabnego kokonu, w kłębku drobnych, żółto-czarnych pajęczątek, który rozpierzcha się przy każdym poruszeniu. Wiele młodych rozprasza się dzięki tzw. babiemu latu: wypuszcza nić i odlatuje na wietrze, czasem na wiele kilometrów.
Sieć na wyścigi z czasem
Dorosły krzyżak tka klasyczną sieć kołową, często o średnicy 30 cm i większej, zwykle wieczorem lub o świcie. Rama i promienie są z suchej nici, a łowna spirala jest pokryta lepkimi kropelkami. Całość może powstać w niecałą godzinę. Lepkość słabnie, owady rwą nici, więc regularnie zwijasz większość sieci i zjadasz ją, odzyskując sporą część białka.
Czekasz w środku sieci albo w kryjówce obok, połączony z nią nicią sygnałową. Gdy w pułapkę wpada mucha, osa czy ćma, wybiegasz, wstrzykujesz jad i owijasz zdobycz w kokon. Twój jad jest dla ludzi niegroźny; ukąszenie, jeśli w ogóle nastąpi, przypomina lekkie ukłucie.
Miłość z ryzykiem
Pod koniec lata samce przestają tkać sieci i wędrują w poszukiwaniu samic. Zalotnik szarpie nici w umówiony sposób, by się przedstawić, i podchodzi ostrożnie, bo partnerka może uznać go za obiad. Po kopulacji samica składa jesienią setki jaj w jedwabnym kokonie i umiera wraz z pierwszymi silnymi przymrozkami. Cała twoja historia zamknęłaby się w mniej więcej roku – o ile wcześniej nie przerwie jej ptak, osa czy ryjówka.