Śluzowiec
Jako śluzowiec Physarum polycephalum jesteś jedną komórką wielkości talerza – jaskrawożółtą, pulsującą siecią, która rozlewa się po próchniejących pniach w poszukiwaniu jedzenia.


Jedna komórka, miliony jąder
Physarum polycephalum, czyli „wielogłowy” śluzowiec, nie jest ani grzybem, ani zwierzęciem, lecz pełzakowatym protistem. W fazie żerowania, zwanej plazmodium, to jedna olbrzymia komórka z milionami jąder, które dzielą się jednocześnie, choć sama komórka się nie dzieli. Z drobinki może urosnąć do kilkudziesięciu centymetrów średnicy, a w hodowli nawet więcej. Żyje w chłodnych, wilgotnych lasach, na rozkładającym się drewnie i w ściółce.
Twoje ciało to sieć żyłek, w których cytoplazma płynie tam i z powrotem, zmieniając kierunek mniej więcej co minutę lub dwie. Tam, gdzie znajdziesz jedzenie, żyłki grubieją, a tam, gdzie go nie ma, kurczą się i zanikają.
Myślenie bez mózgu
Żywisz się bakteriami, zarodnikami grzybów i rozkładającą się materią, którą obejmujesz, pełznąc z prędkością do kilku centymetrów na godzinę. Ta prosta reguła wzrostu prowadzi do zaskakujących zachowań. W 2000 roku Toshiyuki Nakagaki ze współpracownikami wykazał, że Physarum potrafi znaleźć najkrótszą drogę przez labirynt między dwoma źródłami pokarmu. W 2010 roku badacze rozłożyli płatki owsiane w układzie miast wokół Tokio, a śluzowiec zbudował sieć uderzająco podobną do prawdziwej sieci kolejowej regionu. Zostawia też za sobą ślad śluzu, którego później unika – to coś w rodzaju zewnętrznej pamięci.
Wysychanie i nowy start
Kiedy kończy się jedzenie, masz kilka wyjść. Możesz wyschnąć w twardą, uśpioną masę zwaną sklerocjum, która po dodaniu wody ożywa nawet po miesiącach lub latach. Możesz też, głodny i oświetlony, zamienić się w dziesiątki maleńkich zarodni na nóżkach, które uwalniają zarodniki. Z zarodników wylęgają się osobne pojedyncze komórki, które łączą się w pary i zlewają, zaczynając nowe plazmodium. Physarum ma też niezwykłe życie płciowe: występuje u niego wiele typów płciowych, więc łatwo o zgodnego partnera.