Respawn Roulette

Pędzlak

Jako pędzlak jesteś niebieskozielonym meszkiem na zapomnianej pomarańczy. Mało efektowne życie – gdyby nie to, że jeden z twoich krewnych odmienił historię medycyny.

Pędzlak
Epoka
Mikroby i mikrozwierzęta
Gdzie koło może Cię umieścić
Miasto, Farma, Mieszkanie

Maleńkie pędzelki

Penicillium to rodzaj obejmujący kilkaset gatunków grzybów pleśniowych. Ich ciało tworzy sieć mikroskopijnych nitek, strzępek, które wrastają w jedzenie lub glebę i trawią je wydzielanymi enzymami. Nazwę rodzajowi dało rozmnażanie: pionowe trzonki rozgałęziają się w łańcuszki zarodników przypominające maleńki pędzelek, po łacinie penicillus – stąd także polski „pędzlak”. Każda kolonia uwalnia do powietrza ogromne ilości suchych zarodników, dlatego pędzlak pojawia się na chlebie, owocach, wilgotnych ścianach i niemal każdych zapomnianych resztkach.

Zarodniki mają zaledwie kilka mikrometrów średnicy. Większość życia spędzasz jako jeden z nich, unosząc się w powietrzu, dopóki nie wylądujesz na czymś wilgotnym i jadalnym. Rośniesz najlepiej w chłodzie i wilgoci, dlatego nie przeszkadza ci nawet lodówka.

Pleśń, która stała się lekiem

We wrześniu 1928 roku Alexander Fleming wrócił z urlopu i zauważył na płytce z gronkowcami kolonię pleśni, otoczoną przejrzystą strefą, w której bakterie zginęły. Substancję czynną nazwał penicyliną. Zamiana jej w lek wymagała pracy Howarda Floreya, Ernsta Chaina i ich współpracowników w Oksfordzie od 1939 roku oraz masowej produkcji w Stanach Zjednoczonych w czasie II wojny światowej. Najwydajniejszy szczep pochodził ze spleśniałego melona kantalupa kupionego w 1943 roku na targu w Peorii w stanie Illinois. Fleming, Florey i Chain otrzymali w 1945 roku Nagrodę Nobla.

Na desce serów

Inne gatunki są w kuchni mile widziane. Penicillium roqueforti tworzy niebieskie żyłki w roquefort, gorgonzoli, stiltonie i polskim rokpolu, a Penicillium camemberti – białą skórkę camemberta i brie. Nie każdy pędzlak jest jednak przyjazny: niektóre gatunki wytwarzają mykotoksyny, a zarodniki mogą wywoływać alergie, więc spleśniałe miękkie jedzenie lepiej wyrzucić, niż zeskrobać. Twoje życie jako kolonii skończy się, gdy zabraknie pożywienia, przyjedzie śmieciarka albo ktoś wreszcie umyje lodówkę.

Każde zakręcenie jest losowe i każde życie ma taką samą szansę. Trafisz na to?

Zakręć kołem