Nigerzaur
Jako nigerzaur spędziłbyś życie z nosem przy ziemi, kosząc paprocie pyskiem szerokim jak cała głowa – z setkami zębów w odwodzie.


Kosiarka z Sahary
Około 115–105 milionów lat temu tereny dzisiejszej pustyni Ténéré w Nigrze były bujną równiną zalewową pełną rzek i jezior. Nigersaurus taqueti, znaleziony w formacji Elrhaz i opisany przez Paula Sereno i współpracowników w 1999 i szczegółowo w 2007 roku, żył tam obok rybożernego spinozaura suchomima, ouranozaura z grzbietowym żaglem i olbrzymiego krewnego krokodyli – sarkozucha.
Był zauropodem z rodziny rebbachizaurów, mierzącym zaledwie około 9 m, z szyją krótką jak na swoją grupę. Okolica jest dziś jednym z najbogatszych stanowisk dinozaurów w Afryce.
Pysk jak ssawka
Szczęki z przodu były ścięte na prosto i szersze niż jakakolwiek inna część czaszki, a zęby tworzyły równy szereg w poprzek pyska. Za każdym pracującym zębem czekała kolumna zapasowych, więc w pysku było jednocześnie ponad 500 zębów. Badanie linii przyrostowych zębów z 2013 roku wykazało, że każdy ząb był wymieniany mniej więcej co 14 dni – to jedno z najszybszych tempa znanych u dinozaurów.
Taki układ świetnie nadawał się do strzyżenia miękkich, niskich roślin, jak paprocie i skrzypy. Sama czaszka była zdumiewająco lekka, a niektóre kości tak cienkie, że prześwitywały pod światło. Sereno nazwał nigerzaura „mezozoiczną krową”.
Głowa w dół
Na podstawie ułożenia kanałów ucha wewnętrznego badacze uznali, że nigerzaur zwykle trzymał pysk skierowany ku ziemi. Ta interpretacja budzi spory – ucho wewnętrzne nie jest idealnym wskaźnikiem postawy – ale starcie zębów potwierdza, że żerowałbyś niemal wyłącznie tuż przy gruncie.
Francuski paleontolog Philippe Taquet, upamiętniony w nazwie gatunkowej, natrafił na kości tego zwierzęcia już w latach 70. XX wieku. Przez długi czas znano jednak tylko fragmenty, a dopiero wyprawy Sereno w latach 90. dostarczyły dość materiału, by odtworzyć niezwykłą czaszkę.