Liopleurodon
Jako liopleurodon byłbyś koszmarem jurajskich mórz – choć wbrew internetowej sławie bliżej ci było rozmiarami do orki niż do płetwala błękitnego.


Morze iłów oksfordzkich
Liopleurodon żył ok. 166–155 mln lat temu, w środkowej i późnej jurze, w ciepłym, płytkim morzu pokrywającym tereny dzisiejszej Anglii i Francji. Jego szczątki pochodzą głównie z iłów oksfordzkich (Oxford Clay) – warstw pełnych amonitów, ryb i gadów morskich. Nazwę nadano mu w 1873 r. na podstawie kilku zębów z Francji; oznacza „gładkoboki ząb”.
Był pliozaurem, czyli krótkoszyim, wielkogłowym plezjozaurem – gadem morskim, a nie dinozaurem. Kompletny szkielet to rzadkość – większość okazów to czaszki, zęby i pojedyncze kości, dlatego wiele szczegółów jego wyglądu odtwarza się przez porównanie z pokrewnymi pliozaurami.
Ile to naprawdę metrów?
Serial dokumentalny z 1999 r. przypisał mu 25 m długości i ten obraz utrwalił się w popkulturze. Skamieniałości wskazują raczej na 6–7 m i czaszkę długości do ok. 1,5 m. To wciąż groźny olbrzym: szczęki z długimi, stożkowatymi zębami i cztery potężne płetwy pozwalały gwałtownie przyspieszyć przy ataku z zasadzki.
Życie na szczycie
Jako dorosły osobnik nie miałbyś wielu wrogów poza większymi przedstawicielami własnego gatunku. W jadłospisie znalazłyby się duże ryby, głowonogi, ichtiozaury, inne plezjozaury i zapewne morskie krewniaki krokodyli. Badanie czaszki pokrewnego plezjozaura sugeruje, że te gady potrafiły „węszyć stereofonicznie”: woda wpływała przez nozdrza wewnętrzne i wypływała zewnętrznymi, co mogło pomagać ustalić kierunek, z którego dochodzi zapach. Zęby dużych pliozaurów i ślady ugryzień na kościach ich ofiar pokazują, że potrafiły rozrywać zdobycz zbyt dużą, by połknąć ją w całości – wykonując zapewne gwałtowne obroty ciała, jak dzisiejsze krokodyle.
Jak inne plezjozaury, prawie na pewno rodził żywe młode w morzu. A oddychając powietrzem, musiałbyś regularnie się wynurzać – wtedy nawet szczytowy drapieżnik jest widoczny dla rywali.