Elasmozaur
Jako elasmozaur ponad połowę z dziesięciu metrów twojego ciała stanowiłaby szyja – żywa wędka z małą, zębatą głową na końcu.


Przede wszystkim szyja
Elasmozaur pływał w Zachodnim Morzu Wewnętrznym ok. 80 mln lat temu; jedyny dobry szkielet odnaleziono w zachodnim Kansas w 1867 r. Był plezjozaurem – gadem morskim, nie dinozaurem – i to wyjątkowo skrajnym. Z ok. 10 m długości aż 7 m przypadało na szyję zbudowaną z 72 kręgów, co jest wynikiem niemal bez konkurencji w świecie zwierząt. Napęd zapewniały cztery długie płetwy poruszane ruchem przypominającym lot, a nie wiosłowanie. Największym zagrożeniem były wielkie rekiny i mozazaury.
Jak używać takiej szyi
Dawne ryciny pokazują elasmozaury trzymające głowę wysoko nad wodą jak łabędzie. Analiza stawów kręgów wykazała, że to niemożliwe: szyja słabo zginała się w górę, łatwiej na boki i w dół. Najpewniej powoli sunąłbyś w toni i wsuwał głowę w ławice drobnych ryb lub głowonogów, zanim masywne ciało zdążyło je spłoszyć. Elasmozaury połykały też kamienie – gastrolity w ich żołądkach mogły służyć za balast lub pomagać rozcierać pokarm. Pokarm połykał w całości, bo jego zęby służyły do chwytania, a nie do gryzienia.
Plezjozaury rodziły żywe młode. Skamieniałość pokrewnego rodzaju Polycotylus zawiera jeden duży zarodek, co sugeruje pojedyncze, duże potomstwo i być może opiekę rodzicielską.
Głowa nie z tej strony
Elasmozaur zasłynął też ludzką pomyłką. Edward Drinker Cope, rekonstruując szkielet w latach 1868–1869, osadził czaszkę na końcu ogona, zakładając, że najdłuższa część to właśnie ogon. Błąd wytknął mu Joseph Leidy, a rywal Cope’a, Othniel Marsh, chętnie rozpowiadał tę historię przez lata. Cope próbował wykupić nakład feralnej publikacji, a cała sprawa podsyciła zaciekły spór znany jako „wojna o kości”. Szkielet z Kansas, do dziś przechowywany w Filadelfii, pozostaje jedynym pewnym okazem tego rodzaju.