Parazaurolof
Jako parazaurolof nosiłbyś z tyłu głowy wydrążoną rurę długą na ponad metr – i prawdopodobnie mógłbyś przez nią nawoływać przez całą równinę zalewową.


Hadrozaur z sekcją dętą
Parazaurolof należał do lambeozauryn, czyli hadrozaurów z grzebieniem – kaczodziobych dinozaurów mierzących około 9–10 m i ważących szacunkowo 2,5–4 tony. Żył około 76–74 milionów lat temu w zachodniej części Ameryki Północnej; znane są trzy gatunki z Alberty, Nowego Meksyku i Utah. Pierwszy z nich, P. walkeri, opisał William Parks w 1922 roku.
Podczas żerowania mógł chodzić na czworakach, a uciekać na dwóch nogach. Jak inne hadrozaury przeżuwał pokarm bateriami zębowymi złożonymi z setek ciasno upakowanych zębów – jednym z najdoskonalszych mechanizmów do rozcierania roślin w świecie gadów. Odciski skóry hadrozaurów ukazują drobnoziarnistą, łuskowatą powierzchnię i parazaurolof wyglądał zapewne podobnie. Dzięki temu mógł jeść twarde, włókniste rośliny, z którymi wiele innych zwierząt by sobie nie poradziło.
Po co mu ten grzebień
Grzebień nie był litą kością: wewnątrz biegły zapętlone przewody nosowe, prowadzące od nozdrzy aż do jego czubka i z powrotem. Dawne pomysły – fajka do nurkowania, zbiornik powietrza, broń – zostały odrzucone. Dziś dominuje wyjaśnienie akustyczne: badania akustyczne, od prac Davida Weishampela z 1981 roku po komputerowe modele dróg oddechowych oparte na tomografii, sugerują, że parazaurolof mógł wydawać głębokie, rezonujące odgłosy, może podobne do niskiego rogu.
Grzebień był też niewątpliwie sygnałem wizualnym, pomagającym w rozpoznawaniu się osobników, i być może różnił się u płci lub grup wiekowych. Młodociany okaz nazwany „Joe” pokazuje, że grzebień rósł już u zwierząt mających mniej niż rok.
Dzień w bagiennym lesie
Twoim światem byłyby ciepłe, wilgotne nizinne wybrzeża Zachodniego Morza Wewnętrznego, porośnięte drzewami iglastymi, paprociami i roślinami kwiatowymi. Stada hadrozaurów stanowiły podstawę jadłospisu tyranozaurydów, takich jak daspletozaur i gorgozaur, więc donośne nawoływania mogły służyć nie tylko do powitań, lecz także do alarmowania.