Pteranodon
Jako pteranodon szybowałbyś nad ciepłym śródlądowym morzem, łowiąc ryby długim dziobem, w którym nigdy nie wyrósł ani jeden ząb.


Morze pośrodku kontynentu
Około 86–84 mln lat temu Amerykę Północną przecinało na pół Zachodnie Morze Wewnętrzne – płytki, ciepły akwen ciągnący się od Zatoki Meksykańskiej aż po Arktykę. Jego dawne dno to dziś kreda zachodniego Kansas, czyli formacja Niobrara, skąd pochodzi większość szczątków pteranodona. Znamy ponad tysiąc okazów, co czyni go jednym z najlepiej poznanych pterozaurów.
Od razu sprostowanie: nie byłbyś dinozaurem. Pterozaury to osobna gałąź gadów, bliska dinozaurom, ale odrębna – i pierwsze kręgowce, które opanowały aktywny lot, dziesiątki milionów lat przed ptakami. Pierwsze kości opisano w latach 70. XIX wieku i od tamtej pory pteranodon stał się wzorcowym „latającym jaszczurem” muzeów, filmów i podręczników – choć popkultura często błędnie dorysowuje mu zęby.
Konstrukcja szybowca
Skrzydło tworzyła błona ze skóry i mięśni, rozpięta między niezwykle wydłużonym czwartym palcem a nogą. Duże samce osiągały rozpiętość ok. 6 m, a ważyły zapewne zaledwie kilkadziesiąt kilogramów – kości były puste w środku i miały cieniutkie ścianki. Długie, wąskie skrzydła przypominają skrzydła albatrosa: idealne do oszczędnego szybowania nad otwartą wodą. Do startu odbijałbyś się najpewniej przednimi kończynami, jak skoczek o tyczce, a nie rozbiegiem.
Jadłospis? Ryby. W okolicy gardła niektórych okazów znaleziono szczątki ryb, a sama nazwa znaczy „bezzębne skrzydło”.
Grzebień jako wizytówka
Dorosłe osobniki występowały w dwóch wersjach. Większe miały długie, odgięte do tyłu grzebienie, mniejsze – skromne grzebienie i szerszy kanał miednicy, co pasuje do samic składających jaja. Grzebień uchodzi więc za sygnał godowy, trochę jak poroże jelenia. Jako samiec spędzałbyś sporo czasu na prezentowaniu głowy.
Pod powierzchnią czyhały wielkie rekiny, takie jak Cretoxyrhina, oraz mozazaury. Znamy kręg szyjny pteranodona z wbitym zębem rekina, więc siadanie na wodzie było zapewne najbardziej ryzykownym momentem dnia.